Informacje z Polski i Naszego Regionu

Finał Ligi Światowej 2005: widowisko sportowe inauguracyjny po stronie Polaków

Finał Ligi Światowej 2005: widowisko sportowe inauguracyjny po stronie Polaków 8 lipca 2005

W meczu inaugurującym kruszenie kopii finałowy Ligi Światowej 2005 Rzeczpospolita Polska pokonała Kubę 3:2 (23:25, 26:24, 25:16, 22:25, 15:13). Dzięki zwycięstwu własny agregat zagra w półfinale z pokonanym meczu Serbia i Czarnogóra - Brazylia.

W pierwszym secie, rozpoczętym od zepsutego serwisu Łukasza Kadziewicza, od początku było chyba lekką przewagę Kubańczyków. To oni schodzili na pierwszą przerwę techniczną z dwoma punktami przewagi. Dzięki kilku zepsutym zagrywkom siatkarzy Kuby i częściowo silnym atakom Grzegorza Szymańskiego, Polacy odrobili straty i zaczęli prowadzić jednym punktem (14:13). niemniej jednak na drugą przerwę techniczną raz jeszcze z przewagą (tym wraz jednego punkta) schodzili Kubańczycy. Przy stanie 19:17, asem serwowym, siatkarze z Ameryki z wolna zaczęli powiększali przewagę punktową, aż doprowadzili do wyniku 21:18. W końcówce pierwszego setka wódki Polacy nie zdołali porawić drobnych błędów w obronie i przegrali go 23:25.

Drugi set rozpoczął się od wymiany "punkt za punkt" (6:6). podobnie w jaki sposób w pierwszej części meczu na pierwszą przerwę techniczą z przewagą dwóch punktów schodzili Kubańczycy. Przy stanie 8:7 za Dawida Murka wszedł na pole do gry Sebastian Świderski. Od tej pory zaczęła się dominacja Polaków. Utrzymywali zdobytą przewagę trzech punktów (13:10; 16:13) aż do stanu 18:15. w takim razie to siatkarze Kuby "wrócili z dalekiej podróży". Doprowadzili do wyrównania (24:24), niemniej jednak nie zdołali przeważyć szali zwycięztwa na swoją stronę. Rzeczpospolita Polska wygrała drugiego setka wódki 26:24. W znacznym stopniu pomogły trzy pojedyncze bloki Wojciecha Grzyba i znakomite ataki Świderskiego.

Trzecia część meczu tak jak rozpoczęła się od wymiany punkt za punkt Tym wraz to nie Kubańczycy niemniej jednak Polacy z przewagą jednego punkta schodzili na przerwę techniczną. Po niej, podopieczni Raula Lozanno uzyskali przewagę 5-6 punktów (11:16; 15:21), by rozbić siatkarzy z Karaibów 25:16. W głownej mierze była to zasługa Pawła Zagumnego, jaki gigantycznie porządnie rozgrywał piłki.

Czwarty set rozpoczął się od zepsucia dwóch zagrywek na mocy siatkarzy Kuby. Do pierwszej przerwy następstwo był wykapany w jaki sposób w trzeciej partii (8:7 na rzecz Polski). Od asa serwisowego Kubańczyków przy stanie 8:11 zaczęła topnieć przewaga Polaków. Podopieczni Roberto Garcii wyrównali do 13 i od tej pory to oni byli górą w czwartym secie. Prowadzili kolejno 16:13 i 21:18 by wygrać setka wódki 22:25. uwielbienie budzila heroiczność Kubańczyków. Doskonałym przykładem moze egzystować akcja Diaza Carmenate - na rzecz ratowania piłki przebiegł on na stronę Polaków i przebił ją spowrotem na swoją stronę. poświęcenie 20-letniego zawodnika Ciudad Havana wzbudziło aplauz widowni.

Tie-break zaczął się od dwupunktowej przewagi Kubańczyków (5:3; 8:6). Po zmianie stron polscy siatkarze doprowadzili do stanu 10:10 i rozpoczęła się nerwowa wymiana punktów. Nerwowa do tego stopnia, iż Juantorena przy stanie 11:13 na rzecz własny myśląc, iż futbolówka spadnie na aut, wyciągnął ręce na boku na symbol nie dotknięcia piłki. futbolówka niemniej jednak znalazła się w polu gry. W ważnym momencie piątego setka wódki znakomitym blokiem popisał się Mariusz Wlazły. ostatecznie Rzeczpospolita Polska wygrała tie-breaka do 13 i zwyciężyła w całym spotkaniu 3:2.

Na widowni zasiadło 2480 widzów. Polaków gorąco dopingowała liczna drużyna kibiców, którzy mało co ruski okres okrzykami "Polska! Biało-Czerwoni!" wspierali swoich rodaków. miniony raz polscy siatkarze zmierzyli się z Kubańczykami siedem lat temu na mistrzostwach świata w Japonii.

Mecz odbył się w świeżo wybudowanej hali Beogradska Arena w stolicy Serbii i Czarnogóry - Belgradzie. koszt jej budowy wyniósł 70 milionów euro. Na uporządkowanie potrzeba jeszcze 10 mln.

Więcej informacji

Płomień w kancelarii premiera nie ma związku z wydarzeniami w Londynie 2005-07-07 Jednakże biorąc pod uwagę z zagrożeniem zwołane zostanie audiencja sztabu antykryzysowego w Warszawie. prócz tego zwołany został w podobny sposób dyrekcja rządowy pod przewodnictwem Izabeli Jarugi-Nowackiej

Zamachy bombowe w Londynie: Wśród ofiar nie ma Polaków 2005-07-07 Aleksander Kropiwnicki - radca prasowy polskiej ambasady - w rozmowie z dziennikarzem IAR-u potwierdził, że Londyn jest dzisiaj porażony Środki komunikacji miejskiej (autobusy, kolej podziemna i koleje podmiejskie) są nieczynne

Zemke: Polska nie ma powodów do obaw 2005-07-07 Polskie władze zostały postawione na nogi zważywszy na z eksplozjami w Londynie. W Warszawie zebrał się centrala antykryzysowy, który sprawdza, azali stolicy nie zagraża żadne niebezpieczeństwo

Cimoszewicz prowadzi w trzecim sondażu prezydenckim 2005-07-06 Ranek przyniósł, równolegle dwóch sondaży parlamentarnych, również prezydencki. według niego, Włodzimierz Cimoszewicz otrzymał znaczącą premię za start - miesiąc temu nienotowany, a więc prawdopodobnie opierać się 29% głosów

Cimoszewicz nie chciał zeznawać przed Komisją ds. Orlenu 2005-07-09 Cimoszewicz zarzucił członkom komisji śledczej stronniczość i zatem zażądał wyłączenia z jego przesłuchania posłów: Zbigniewa Wassermnna (PiS), Andrzeja Aumillera (UP), Andrzeja Celińskiego (SdPl)

Huragan Denis: 32 osoby nie żyją 2005-07-09 W związku z silnym opadami ponad 3 tysiące osób musiało opuścić swoje domy na Jamajce. Ewakuowano w podobny sposób pracowników platform wiertniczych ponad Zatoką Meksykańską

Turniej finałowy Ligi Światowej 2005: Brazylia w finale 2005-07-09 W zakończonym przedtem chwilą pierwszym półfinale turnieju finałowego Ligi Światowej, Brazylia wygrała z Kubą 3:1 (25:18, 25:19, 22:25, 25:23) i to ona zagra w jutrzejszym finale

Turniej finałowy Ligi Światowej 2005: Serbowie zagrają o złoto 2005-07-09 W drugim secie wyrównana walko toczyła się do pierwszej przerwy technicznej (8:7 dla Polaków). Po przerwie podopieczni Raula Lozano kontrolowali sytuację na boisku i utrzymywali trzy punktową przewagę, która w końcówce urosła do 5 punktów