Irak: największe miasta pogrążone konfliktach
26 marca 2008
Destabilizuje się kazus w największych miastach Iraku. tylko w środę w walkach w Basrze, Bagdadzie i nalotach na Tikrit zginęły 63 osoby.
Natomiast w mieście Tikrit, w centralnym Iraku, w rezultacie nalotów amerykańskiego lotnictwa zginęło ósemka osób – z doniesień medialnych wynika, iż byli to członkowie jednej rodziny.
Coraz trudniejsza staje się tak jak kazus w tzw. Zielonej Strefie w ognisko Bagdadu, która dotychczas uchodziła za oazę względnego bezpieczeństwa. To tam znajdują się wszystkie najważniejsze instytucje, placówki dyplomatyczne i hotele, w których rezydują zagraniczni korespondenci i to tam zmobilizowane są największe środki bezpieczeństwa. lecz w dniu dzisiejszym w rezultacie ataku moździerzowego na zespół rządowy znajdujący się w Zielonej Strefie rannych zostało trzech amerykanów.
Najtrudniejsza kazus jest lecz w Basrze i Bagdadzie, gdzie irackie siły zbrojne prowadzą ciężkie walki z rebeliantami z Armii Mahdiego, dowodzonej na mocy szyickiego duchownego Muktadę as-Sadra. podczas dwóch dni podczas starć zginęło około 50 osób, a kilkaset zostało rannych.
Starcia z Armią Mahdiego przybrały na sile, gdy na początku tygodnia irackie armia postanowiło uwieńczyć próbę odzyskania kontroli ponad tzw. „Miastem Sadra”, dzielnicą Bagdadu pozostającą pod pełną kontrolą terrorystów kierowanych na mocy szyickiego lidera. Siły rządowe zaatakowały tak jak inne, rozsiane po znacznej części Iraku, placówki sadrystów, a premier Nuri al-Maliki zaapelował do nich o złożenie broni podczas 72 godzin, grożąc zarazem poważnymi karami w razie nie wypełnienia apelu.
Działania irackich władz stały się zarzewiem nowych konfliktów. Sadryści nie zastosowali się do apelu premiera i nie czekając na siła ze strony rządu przystąpili do obrony swoich interesów i kontrolowanych obszarów. Gdy armia Mahdiego broniła „Miasta Sadra”, tenże Muktada as-Sadr wzywał zwolenników do podjęcia strajków okupacyjnych w całym kraju. Zagroził on również, iż o ile władze nie przestaną nacierać jego oddziałów, to Irakiem wstrząśnie „obywatelska rewolta”.