Australia: problemy Aborygenów
Najstarsza, bo mająca 20 000 lat sztuka Aborygenów, naturalistyczna: obrazująca ludzi, rośliny, zwierzęta i ta abstrakcyjna, mało co zagubiona w koncentrycznych kółkach, literach „u”, zwykłych kreskach; rytualne tańce; wskrzeszanie ognia za pośrednictwem patyków – tego oczekują turyści wybierający się do Australii. Dzięki wielu publikacjom Australia staje się ekscytująca, zostaje jej nadany natchniony powiew starożytnych cywilizacji bez dozy kolonializmu. wszelako faktyczność wygląda inaczej.
Rodzima społeczeństwo Australii stanowi w wielkich miastach niewielki odsetek Aborygen na ulicach Sydney, Melbourne azali Adelajdy (Adelaide) to rzadkości. Na ślady rdzennej kultury można nadziać się w sklepach z pamiątkami, które oferują bumerangi, obrazy i muzyczne instrumenty. poprawnie w Australii nie ma plemion, które prowadziłyby szablonowy styl życia. Przy tym powinno się odnieść uwagę, że społeczność Aborygenów jest niejednolita, a ich różnorodność widoczna jest głównie w sposobach przetrwania, kulturalnych obrzędach azali języku. społeczność rodzima Australii jest identyfikowana na podstawie różnic geograficznych i z tej przyczyny powstały grupy:
W 1986 roku numer rdzennych mieszkańców wynosiła 228 tysięcy. Ich populacja ciągle maleje. Powodem spadku jest przede wszystkim kazus ekonomiczna Aborygenów, w dużym stopniu gorsza niż pozostałej ludności Australii - strzałka bezrobocia jest sześciokrotnie wyższy, a przeciętne zarobki bis niższe niż średnia krajowa.
Skąpe szczątki australijskiej kultury i wymierające plemiona Aborygenów są następstwem sekwencji zdarzeń trwających od 1700 r. aż do połowy XX wieku. niedługo po procesie kolonizacji, rdzenna społeczeństwo Australii została zaatakowana przez białych emigrantów na południowych terenach kontynentu. Duża część tubylców nie przetrwała fali nowych chorób, takich jak grypa azali przeziębienie.
Obecnie pojednanie z autochtonami to ważna część australijskiego życia politycznego. Gorące dyskusje mnożą się – brakuje oficjalnych, publicznych przeprosin rządu Australii dla w istocie zwanej „okradzionej generacji” Aborygenów („Stolen Generation”), jak w podobny sposób socjalnych dodatków, które przeznaczone byłyby chcący dla rodzimej ludności.
Gdy Long Jack Phillipus, w wieku 12 lat, wyszedł z ogromnej Pustyni Gibsona w 1934 roku i ujrzał po trafienie pierwszy białych ludzi, zrozumiał wcześniej wtedy, że nie ma żadnych praw. przez dekady musiał wytrzymywać widnokrąg rodaków walczących o obywatelstwo, po władze w Canberze promowały samodestrukcję jego ludzi. Ostatnio, w wieku lat 75, zobaczył jak stopień raptem odwrócił bity sprawa sądowa Jego własne M to napęd Australii - spieczone słońcem Papunya - 270 kilometrów od regionalnego centrum Alice Springs i mniej więcej 100 kilometrów od najbliższej cywilizowanej kosztowny podobnie jak inne miasta w dzikich zakątkach kontynentu, Papunya została włączona w latach 50. przez stopień do programu racji żywnościowych, a mieszkańcy ciągle mają poczucie "bycia tematem tabu". wszelako plastikowe butelki, porzucone samochody, choroby cywilizacji jak nałogi, przymus w rodzinie, a w podobny sposób problemy zdrowotne i nieobecność edukacji – narastają w wyizolowanym społeczeństwie autochtonów.
W połowie sierpnia parlament przyjął założenie ustawy „The Northern Territory Emergency Response Bill”. Wśród wielu punktów założenie nakazuje, ażeby połowa pensji obywateli pracujących była przekazywana na dary nieba Na Aborygenów, których dzieci nie będą uczęszczać do szkoły zostaną nałożone grzywny. założenie przewiduje w podobny sposób zakaz rozpowszechniania alkoholu i pornografii na terenach zamieszkiwanych przez Aborygenów. wyjąwszy tego stopień weźmie w 5-letnią dzierżawę areał aborygeńskich zamiast Katalizatorem takich działań władz był komunikat ustawiony przez stopień Północnego Terytorium Australii, jaki ujawnił wykorzystywania seksualne i zaniedbywania w wychowywaniu dzieci w rodzimych społecznościach. ale sama akt prawny idzie dalej niż lecz wciąż rękojmia dzieci. Krytycy nazywają takie osobliwość powrotem rządu do wychowawczej polityki pozbawiającej Aborygenów swoich praw, która w prostej linii prowadzi do rasizmu.
Projekt ustawy dotyczy 73 miast, wszystkie są w większości zamieszkane przez Aborygenów i aktualnie są ich własnością. wszelako nowe akt prawny zmieni tę sytuację, bowiem akt prawny własności do gruntów, więcej jeszcze do lokalnych pasów startowych dla samolotów i uwzględnić wody przejmie stopień
Premier Australii, John Howard, podkreślił, że oskarżenia o działania rasistowskie nie przeobrazić jego zdania: nowe akt prawny wejdzie w istnienie i nie ma dowodów na to, ażeby podlegało Aktowi Dyskryminacji Rasowej („Racial Discrimination Act”).
Aborygeni nadal mają w pamięci politykę, z której lecz wciąż oficjalnie zrezygnowano w 1969 roku, a która spowodowała, że ich dzieci uprzedni zabierane od rodziców przemocą i wcielane w rodziny białych osadników. W ten rozwiązanie powstała „Skradziona Generacja”(„Stolen Generation”). teraz przywódcy rdzennej społeczności mają za złe swoim białym rządzącym, że nikt ich nie poinformował o nowej ustawie, stopień Północnego Terytorium z nimi nie rozmawiał, a o całym projekcie dowiedzieli się dopiero z mediów.
„Australia to wymarzony część świata do eksploracji turystycznej. ktokolwiek przypuszczalnie tam wydobyć byt ciekawego. Nie powinno się się w tym celu zapuszczać z oddali Baza turystyczna jest świetnie przygotowana do każdej formy wypoczynku” – taką czy też podobną opinię można zauważyć na stronach wielu biur podróży zachęcających do wyprawy na część świata kangurów, misiów koala i krokodyla Dundee.
Prawdziwych Aborygenów i ich problemy dnia codziennego można podglądać w specjalnych rezerwatach. wszelako nawet tam potrzebne jest specjalne zezwolenie, na które nie ma co liczyć globtroter O prawdziwym losie rdzennej ludności Australii, która ma większe akt prawny do tej ziemi niż ktokolwiek inny, informują organizacje pozarządowe takie jak Reconciliation Australia. To dzięki zanim można wydedukować pierwotny malarstwo Australii, wcześniej nie taki rajski, a nieco przygnębiający. To dzięki zanim słyszymy w podobny sposób głos rdzennej ludności jak i tej białej. Obie strony są gotowe do pojednanie i obie strony czekają na jedno proste, ale ileż znaczące termin „przepraszam” ze strony rządu.