Irańska konferencja w sprawie Holokaustu budzi sprzeciw w Europie
12 grudnia 2006
Kanclerz niemiaszek Angela Merkel stwierdziła na spotkaniu z premierem Izraela Ehudem Olmertem, iż jej kant absolutnie odrzuca propagowane na mocy uczestników spotkania idee i iż będą one aktywnie zwalczane. Wtórował jej Olmert, jaki skrytykował jego ideę i nazwał je „zagrożeniem dla zachodniego świata”.
Znani politycy i historycy z Europy wyrazili sprzeciw w obliczu zorganizowanej w Teheranie konferencji, na którą zaproszono głównie ludzi zaprzeczających faktowi popełniania masowych mordów na mocy nazistów podczas II wojny światowej, albo zaniżają ilość ofiar. Uczestnicy wtorkowej konferencji podziękowali za gościnę prezydentowi Iranu Mahmudowi Ahmadineżadowi, zwracając uwagę, iż zapewnia im jedyną w swoim rodzaju okazję na koncert swoich uniwersalnie niepopularnych opinii.
Obserwatorzy poinformowali, iż w spotkaniu uczestniczyli m.in. samozwańczy austriacki rabin Mosze Arye Friedman, jaki w swoim kraju słynie z poglądu, iż faktyczna ilość ofiar Holokaustu oscyluje w okolicy jednego miliona, i David Duke, lider Ku Klux Klanu w Luizjanie i jego dotychczasowy rajca
Premier Wielkiej Brytanii wyraził głębokie zaszokowanie ideą konferencji. Stwierdził również, iż wydarzenie jej organizacji jest niezbitym dowodem na „skrajnie ekstremistyczny charakter reżimu w Teheranie”.
Głosy sprzeciwu pojawiły się podobnie jak we Francji, gdzie zanim parlamentem mowę wygłosił minister spraw zagranicznych Philippe Douste-Blazy, jaki skrytykował ponowne pojawienie się rewizjonizmu i określił go jako „nie do przyjęcia”.
Soeren Espersen z Duńskiej Partii Ludowej bronił niemniej jednak organizatorów, stwierdzając, iż regulacja do wygłaszania swoich opinii przysługuje każdemu, obojętnie od tego, co głoszą. Królestwo Danii stała się niedawno obiektem ataku islamskich ekstremistów po publikacji na mocy jedną z gazet karykatury proroka Mahometa.
Watykan wystosował specjalne oświadczenie, w którym nazwał wydarzenie „ogromną tragedią” i wezwał do nie zapominania i traktowania Holokaustu jako ostrzeżenia dla kolejnych pokoleń.
W grudniu 2005 Ahmadineżad określił eksterminacja jako „mit”. podczas tegorocznego konfliktu w Libanie porównywał działania Izraela do hitlerowskich ataków na inne państwa. często wzywał podobnie jak do zniszczenia Izraela zaś przeniesienia państwa do Europy.